Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2021

Rodzic

  "Czy ja wszystkim muszę tłumaczyć, że rodzic to jest ten, co zradza potomstwo? To są tak oczywiste sprawy, znane ludziom od miliardów lat"   Te słowa pewnego chłopca, który powinien prawdopodobnie właśnie być gdzieś w szkole średniej, a zamiast tego jest facetem w średnim wieku, a w dodatku ministrem, i co gorsza  jeszcze - edukacji.  Nie zdążył się jeszcze biedny wyedukować wprawdzie, że ludzkość nie tylko nie istniała miliardy lat temu, ale w ogóle dopiero ledwo co pierwsze stawonogi stawiały pierwsze kroki I pojęcie rodzicielstwa raczej nie istniało, ale ja nie o tym.  Rodzic.   Według logiki tej wypowiedzi mój dziadek nie był nigdy rodzicem. Nie miał dzieci - biologicznych dzieci, takich, które powstały z jego DNA i żyły na tyle długo, by ktoś o nich wspominał, przynajmniej. Ale miał córkę. Taką, którą pokochał jako kilkulatkę, gdy wraz z moją babcią pojawiła się w jego życiu. Córkę, której kupował zabwaki, którą wychował i wyedukował, przy które...